Pages

Glossy Box Styczeń 2014- mój ostatni.

Spóźniony post, ale pudełko też dotarło do mnie z opóźnieniem. 
Jak wspominałam wcześniej, zakończyłam subskrypcję Glossyboxa ze względu na coraz gorszą jakość pudełek. Styczniowy Box był moim ostatnim. 
Zmieniła się trochę szata graficzna pudełka- jest trochę większe, w bardziej cukierkowym różu i błyszczące. Szkoda, że dopiero teraz, bo moim zdaniem samo pudełko jest ładniejsze.
Zmiany nie dotknęły jednak zawartości, kolejny raz jest dość słaba:






  • Yu-Be  Moisturising Skin Cream - dwie małe próbki wszechstronnego, japońskiego nawilżacza
  • Balance Me  Super Toning Body Wash - próbka żelu pod prysznic, 99% naturalnych składników
  • The Vintage Cosmetic Company Floral Slanted Tweezers - pęseta w kwiatowe wzory
  • Anatomicals Puffy The Eye Bag Slayer Wake-Up Under Eye Patches - płatki pod oczy, które mają pomóc nam się pozbyć worków i drobnych zmarszczek
  • Vaseline  Essential Moisture Lotion - próbka lotionu do ciała, miałam pełnowymiarowe opakowanie i bardzo lubię.

Cóż, zawartość nie powala, większość rzeczy mogę kupić w pierwszej, lepszej drogerii i to za niską cenę. Jednakże mimo wszystko oceniam to pudełeczko dość dobrze, ze względu na to, że zużyję wszystkie produkty i żaden nie będzie mi zalegał na półkach. Pod względem funkcjonalności- na plus:)
Najbardziej jestem zadowolona z pęsety,  jest wygodna i do tego śliczna, a ja od dawna planowałam zakup nowej.



Podsumowując, pudełko jak dla mnie ok, jednak nie zachwyca. Nie żałuję więc decyzji o zakończeniu subskrypcji.

2 komentarze:

  1. Faktycznie, zawartość szały nie robi.

    OdpowiedzUsuń
  2. Aw, this was a really nice post. Finding the time and actual effort
    to create a superb article… but what can I say… I hesitate a lot and don't manage to get
    anything done.

    Here is my website old Spice Muscle music

    OdpowiedzUsuń