Pages

Inspiracja na dziś...

....świeżość w makijażu!

(zdjęcie pochodzi ze strony www.bekex.com)

Zgrany duet.

Dziś o duecie kosmetyków, który jest ze mną od dłuższego czasu. Mianowicie mowa o płynie micelarnym i toniku Lirene.


Płynu używam rano i wieczorem (na zmianę z żelem do mycia twarzy), a toniku tylko wieczorem.  Płyn micelarny jest moim zdecydowanym faworytem:) Delikatnie zmywa makijaż, nie podrażnia. Radzi sobie dobrze z makijażem oczu. Buzia jest oczyszczona, ale nie ściągnięta, a co najważniejsze- nie lepi się. Daje uczucie fajnej świeżości.Witamina C zawarta w składzie ma za zadanie rozświetlać- ja tego efektu nie odnotowałam, myślę, że kosmetyk ma za krótką styczność ze skórą, żeby był jakiś rezultat widoczny gołym okiem.
Skład:


Tonik wybrałam ze względu na zawartość kwasu salicynowego- do walki z niedoskonałościami. Przeznaczony jest do skóry mieszanej i tłustej. Nie zauważam w tym temacie jakiegoś spektakularnego efektu. Tonik w zasadzie niczym się nie wyróżnia wśród innych produktów tego typu, jednak ja go bardzo lubię. Za co? Za delikatność, brak wysuszenia, odświeżenie skóry. Nie wiem jak z matowieniem, bo ja zawsze potem stosuję krem, ale sądze, że porównywalnie do innych produktów tego typu. Ładnie przygotowuje skórę pod krem.
Skład:
Oba kosmetyki doskonale spełniają swoje zadanie. Zamknięte są w takich samych, poręcznych, 200ml butelkach. Cena jest również przystępna- poniżej 20zł. Produkty są przyjemne w stosowaniu, przyjemnie pachną. Są wydajne- przez ok 2 miesiące zużyłam tyle, ile na zdjęciu. Nie mogę im nic zarzucić:)


Hasło na dziś.

(foto www.szpileczki.com)
Uwielbiam te pocztówki, dają mi pozytywnego kopa, bo nie ma ponoć nic lepszego niż pozytywne myślenie. Tak więc, Drogie Panie, myślcie o sobie tylko tak: jesteście fantastyczne!

I ja mam bazę Daxa:-)

Czytałam już różne opinie na temat bazy pod cienie Cashmere Dax Cosmetics, dlatego postanowiłam wypowiedzieć się i ja, gdyż też jestem jej posiadaczką.



Od producenta:
Kaszmirowa baza o neutralnym cielistym kolorze i delikatnej kremowej konsystencji. Przedłuża trwałość makijażu oka, aż do 15-godzin. Baza wygładza skórę powiek i wyrównuje ich koloryt. Znacznie ułatwia rozprowadzanie cieni i kredek oraz zapobiega ich osypywaniu się i rolowaniu w załamaniach powiek. Pogłębia kolor. 

Skład:


Moja ocena:
Baza zamknięta jest w eleganckim słoiczku. Jest bardzo wydajna, wystarczy odrobinka, aby nałożyć na powieki. Nie ma koloru, ale wyrównuje i wygładza skórę powiek. Pięknie się rozprowadza, ma idealną konsystencje- nie ma żadnego problemu, aby ją rozprowadzić. Jeśli chodzi o podbicie kolorów cieni- robi to w minimalnym stopniu, więc tutaj można być zawiedzionym.  



Jak dla mnie kosmetyk jest rewelacyjny. Mimo, iż posiadam już bazy, dopiero tej zaczęłam używać codziennie. Stosuję ją do pracy- robię sobie kreskę na powiecie cieniem, zamiast kredką, i ta kreska trzyma się od rana do wieczora. Co do trwałości cieni na całej powiece- tutaj trochę słabiej, trzymają się nienagannie ok 4-5 godzin, potem zaczynają się trochę zbierać w załamaniu. Jednak nie rolują się i nie osypują, wystarczy lekka poprawka i znów jest ok:) Zdecydowanie jest to moja ulubiona baza obecnie ( a mam jeszczę bazę Hean i Virtual o których też pisałam na blogu), już za samą przyjemność i łatwość stosowania można ją polubić:)

8 marca

Wszystkiego Pięknego dla Pięknych Pań na Nasze Święto!


Stylizacja włosów z Wellą.

Jak zapewne pamiętacie, dostałam wielką pakę od Welli, w której znalazły się między innymi pianki i lakiery.
Część z tych produktów rozdałam, a więc w efekcie przetestowałam 3 lakiery i dwie pianki do włosów, o których dzisiaj chcę napisać zbiorczo, gdyż w mojej opinii produkty te nie różnią się aż tak, żeby o każdym z nich pisać osobno:-)

Zarówno lakier jak i pianka są podobnych gabarytów, jeśli chodzi o opakowanie. Pianka ma 200ml, lakier 250. Wygodnie się ich używa, pianka ma dodatkową zakrętke, lakier nie ma, co wg mnie jest plusem, bo ja zawsze i tak gubię nakrętki.



Najpierw będzie o piankach. Testowałam piankę Hydro Style (bardzo mocno utrwalającą) oraz piankę Stylizacja i odnowa (mocno utrwalającą).

Czego oczekuję od pianki? Przede wszystkim utrwalenia i podkreślenia loków, bo w nawilżenie czy regenerację tego typu produktów nie wierzę:) Czego sobie nie życzę? Sklejania, wysuszania i nienaturalnych strąków. Czy pianki spełniają moje oczekiwania? Tak. 
Szczerze mówiąc, jeśli chodzi o działanie - nie widzę różnicy pomiędzy tymi dwoma piankami. Obie delikatnie pachną, obie utrwalają skręt. Włosy nie są sklejone, wyglądają naturalnie. Po nocy wydaje się, że nie ma już śladu kosmetyku, ale wystarczy tylko lekko zwilżyć włosy, aby skręt wrócił. Pianka nie ma w składzie alkoholu, co jest ogromnym plusem- nie wysusza włosów. Dozownik spisuje się znakomicie, wychodzi odpowiednia ilość a sama pianka jest gęsta i nie spływa z palców. Wydajność super- będę miała je bardzo długo. Wad nie zauważyłam.



Lakiery. Produkt, którego używam znacznie częściej niż pianki. Testowałam lakier Hydro Style (bardzo mocno utrwalający), Sensitive (mocno utrwalający) oraz Stylizacja i odnowa (mocno utrwalający). Tutaj już nie ma tak pięknie- alkohol na pierwszym miejscu w składzie, jednak nie zauważyłam, aby produkty miały jakiś wpływ na kondycję włosów. Lakiery łatwo się wyczesują, nie sklejają włosów, nie tworzą hełmu, po nocy (albo wyczesaniu włosów) w zasadzie nie ma po nich śladu. Trwałość- tutaj najmniej do gustu przypadł mi Sensitive- jak dla mnie zbyt słabe utrwalenie, lakier jest bardzo delikatny i w ogóle nie pachnie. Najbardziej spodobał mi się Hydro Style- utwala dobrze, moje loki wyglądają bardzo naturalnie, a jednocześnie trzymają się cały dzień. 
Jedyne, do czego mogę się przyczepić, to wydajność- lakieru używała jedna osoba codziennie i druga osoba raz na ok 2-3 dni i każda butelka starczyła na mniej więcej 2 tygodnie ( a w zasadzie trochę mniej). 




A Wy? Używacie lakierów i pianek? Bez czego nie wyobrażacie sobie stylizacji włosów?

Wielkie rozdanie- Moja Kosmetyczka i Pantene!

Kochane obecne i przyszłe Czytelniczki:-) Z rosnącym sercem patrzę na ciągle przybywającą ilość obserwatorów, każdy nowy komentarz wywołuje u mnie radość. To świetnie wiedzieć, że ktoś śledzi to co piszę:) Dlatego w podziękowaniu, że jesteście mam wraz z marką Pantene  dla Was rozdanie, w którym możecie zgarnąć kompletny zestaw kosmetyków do pielęgnacji włosów, ten sam, który miałam przyjemnośc testować:



W skład zestawu wchodzi:
-szampon
-odżywka
-maska odbudowująca
-serum wzmacniające.
Wszystkie kosmetyki z linii Nature Fusion.

Zestawów mam aż 4! Co oznacza,że aż 4 osoby otrzymają cały powyższy zestaw.
A jak go otrzymać?
Nic prostszego:

Warunki rozdania:

1. Warunkiem rozdania jest bycie publicznym obserwatorem mojego bloga oraz pozostawienie komentarza pod tym postem.
2. Odpowiedzenie na pytanie: Jakie sztuczki/ triki/ patenty/wypróbowane metody stosujesz w pielęgnacji włosów?
Opcjonalnie:
Umieszczenie na swoim blogu (lub Facebooku w przypadku braku bloga) informacji o rozdaniu.


Cztery najciekawsze  komentarze zostaną nagrodzone ww. kosmetykami, ufundowanymi przez Pantene
Konkurs trwa od dzisiaj, tj. 04.03.2012 do 31.03.2012. 
Wyniki zostana umieszczone na blogu w dniu następnym, tj. 01.04.2012.


Nagroda zostanie wysłana pocztą w ciągu 7 dni roboczych.
Powodzenia!