Pages

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą L'oreal Islande. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą L'oreal Islande. Pokaż wszystkie posty

Farba L'oreal Islande.

Wciąż poszukuję idealnego koloru włosów, ostatnio wpadłam na to, by mój jasny blond przyciemnić,żeby bardziej pasował do brwi.
Spędziłam w drogerii chyba z godzinę. W końcu padło na L'oreal z serii Recital Preference kolor Islande, czyli Popielaty Blond. Na opakowaniu kolor prześliczny.


Farba jest tradycyjna, mieszamy ją w buteleczce. Nakłada ją się łatwo, nie spływa z włosów. Brudzi skórę, trzeba uważać. Zapach neutralny, nie przeszkadzał mi w ogóle.  Farby jest dość dużo, została mi jeszcze ok 1/4 opakowania. Trzymałam na włosach przepisowy czas, troszkę bałam się, że będzie za ciemny, bo ściemniała na włosach momentalnie prawie do czerni.
Łatwo się spłukuje, włosy po niej w dotyku lekko szorstkie, ale w dobrej kondycji. Nie zauważyłam pogorszenia stanu włosów, a nawet wydały się grubsze i jakby było ich więcej:-) Farba daje piękny połysk, który długo się utrzymuje- farbowałam 3 tygodnie temu, a włosy nadal ładnie błyszczą.
Dołączona odżywka jest naprawdę rewelacyjna! Włosy są po niej miękkie, gładkie, dobrze się rozczesują.
Starcza na kilka użyć.
Teraz efekt, zaraz po farbowaniu, wyszły dość ciemne i takie no...mocno szare. 
Zdjęcie mam tylko takie, w dzień farbowania, ale coś tam widać:


Po kilku myciach kolor zrobił się idealny, popielaty , chłodny, zero ciepłych refleksów. W miarę mycia robił się coraz bardziej beżowy, ale nada chłodny:




(zdjęcia robione w różnych warunkach oświetleniowych, naprawdę trudno sobie zrobić zdjęcie włosów:) ).

Niestety, teraz, po 3 tygodniach, mam wrażenie, że farba całkowicie się wypłukała. Znów mam jasny blond na włosach, plusem jest to, że nadal w chłodnym odcieniu. Naprawdę szkoda, bo zarówno farba jak i kolor bardzo mi podpasowały. Myślę, że pofarbuję nią jeszcze raz za ok tydzień, może za drugim razem dłużej będzie się trzymać?:)